niedziela, 9 czerwca 2013

Twincest Bill 2

Twincest
Bill:
-Halo..?-Zapytałem cicho aby nie obudzić Toma.
-Cześć Billy.Co tam u was?-Zapytał szczęśliwy tata.
-A dobrze.Tom właśnie zasną.-mówiłem głaszcząc Toma po ręce.
-Ahaa..-odpowiedział-A kiedy do mnie wpadniecie? strasznie się za wami stęskniłem.
-Mieliśmy plan aby po koncercie do ciebie przyjechać na parę dni.-Odpowiedziałem bez entuzjazmu.
-OK.to będę czekał niecierpliwie.i jak zawsze obejrzę wasz koncert w telewizji bo niestety nie mogę na niego przyjść.-Powiedział ze smutkiem w głosie tata.
-Dobra tato ja kończę bo muszę jeszcze kilka rzeczy zrobić. Papa. Kocham Cię.-powiedziałem odkładając słuchawkę nie dając dokończyć tacie.
Nie moglem sie napatrzeć na Toma jak śpi…Był wtedy taki cichy,spokojny i słodki. Nie wiem dlaczego tak myślę.przecież nie jesteśmy razem.Wręcz przeciwnie.Jesteś braćmi. Takie związki grożą więzieniem do nawet 7 lat.. Ale jak by tak utrzymać to w tajemnicy tak aby nikt się nie dowiedział to może by się udało.Ale z drugiej strony było by trudno się powstrzymać przed przytulenia się, położeniu ręki na kolanie czy patrzenie i oblizywanie ust językiem patrząc sie na drugą połówkę.Są też paparazzi. i fani którzy mogą coś zauważyć. Nieee…Damy radę.Tom przewrócił się na drugi bok, tak że jego głowa była na moim kroczu. Na moim ciele pojawiła się gęsia skórka.Na brzuchu poczułem jego ciepły oddech.Pocałowałem go w policzek i zszedłem delikatnie trzymając jego głowę i podkładając poduszkę.Poszedłem do lazienki trochę się odświeżyć.Po 20 mintach wyszedłem spod zimnego prysznica. Tom już nie spał.siedział przy stoliku i jadł chrupki czekoladowe na mleku.
-Hej-powiedział podnosząc głowę i uśmiechając się zabójczo
-Ema-odpowiedizałem wycierając głowę ręcznikiem.-I jak się spało?
-Dobrze,dzięki.A propos tego co się dziś stało…Nie dokończył tylko spuścił głowę.
-Tommy.Nie musisz sie obawiać…Kocham Cię ale już nie jak brata,znaczy jak brata też ale…-Język zaczął mi się plątać.-…ale też jak kogoś z kim jestem.Nie wiem czy ty też to czujesz ale ja wiem że to czuję.
Tom z radości przytulił sie do mnie tak mocno ze nie mogłem złapać oddechu i myślałem że zaraz płuca wylecą mi buzią.
-Hehe…też się cieszę.-powiedziałem próbując złapać oddech i jednocześnie uśmiechając się do Toma.
Gdy już oddech złapałem podszedłem do Toma i lekko musnąłem jego usta moimi…w kilka chwil muśnięcie przerodziło sie w namiętny pocałunek z języczkiem.Tom objął mnie w pasie a drugą ręką błądził po moich plecach.Ja ręce trzymałem ja jego torsie.W pewnym momencie Tom zaczął mi zdejmować bluzkę i swoimi silnymi rękoma dotykał mojego brzucha i szyi. Gdy już nie miałem na sobie bluzki Tommy zaczął mnie całować po szyi…Ja odruchowo odchyliłem głowę do tyłu aby mu ułatwić zadanie.Jego ręce kierowały się ku dołowi.Tom zaczął rozpinać mi pasek od spodni, a ja zacząłem zdejmować z niego bluzkę…I nagle w najgorszym momencie ktoś zapukał do drzwi.Szybko zaczęliśmy się ubierać. Ja poleciałem do łazienki zrobić sobie nowy makijaż.
-Tommy,Kochanie,otwórz drzwi-krzyknąłem z góry
-Dobrze-odpowiedział i poszedł otworzyć
-NIESPODZIANKA!!!!!-Krzykną ktoś z dołu…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz